Drugi weekend z ligą KKC – pierwsze starcie w grupie B!

Pierwszy mecz grupy B – KKC Zmieszani kontra KS Juniorzy – o mało nie zakończył się walkowerem dla drużyny z Warszowic. Splot nieszczęśliwych zdarzeń („czerwona fala”, zamknięte przejazdy kolejowe i ciągniki rolnicze na drodze…) spowodowały, że jedyna drużyna reprezentująca Krakowski Klub Curlingowy dojechała do Pawłowic ledwie kilka minut przed planowanym rozpoczęciem pierwszego meczu. Na szczęście dzięki ofiarnej pomocy drużyny z Warszowic szybko udało się przygotować tor i rozpocząć sportową rywalizację. Adrenalina zastąpiła nam rozgrzewkę 🙂

W pierwszym meczu, po wyrównanej grze, dopiero ostatni end zadecydował o zwycięstwie Juniorów nad Zmieszanymi 8:6. Drugi pojedynek, rozegrany pomiędzy drużynami AZS Gliwice Ice Rockets i MIG Gliwice, zakończył się zwycięstwem „Rakiet” 13:5, po wspaniałym siódmym endzie wygranym czterema kamieniami. W ostatnim sobotnim spotkaniu KS Juniorzy odnieśli drugie zwycięstwo, pokonując Migotki z Gliwic wynikiem aż 11:1.

Drugiego dnia rozgrywek Grupy B, jako pierwsi na lodzie stanęli „Zmieszani” Krakusi i „Rakiety” z Gliwic. Ślązacy dominowali, ale drużyna KKC w szóstym endzie zmniejszyła stratę do 1 punktu, kolejnego jednak przegrywając aż czterema kamieniami. Każda z drużyn ugrała po cztery endy, jednak ostatecznie tryumfowali Gliwiczanie, pokonując drużynę KKC 10:6. Ostatnim meczem tego weekendu było starcie MIG-a i Migotek z Gliwic. Na szczególną uwagę w tym starciu zasługuje szósty end, wygrany przez chłopaków aż sześcioma kamieniami. Był to najwyżej wygrany end w tej kolejce, a wynik meczu ustalił się na 15:5 dla MIG-ów.

Całość rozgrywek niezmiennie spotykała się z dużym zainteresowaniem łyżwiarzy korzystających z lodowiska w trakcie naszych rozgrywek – praktycznie w każdym momencie curlerzy byli bacznie obserwowani przez grupkę widzów zgromadzonych przy bandzie głównego lodowiska. Warunki na lodzie były mocno zmienne – w trakcie każdego meczu dało się zaobserwować dużą różnicę w zachowaniu kamieni na torze. Wszystkie drużyny grały bardzo sprawnie, bez pośpiechu mieszcząc się w wyznaczonym limicie czasu na rozegranie ośmiu endów.

Grupa B spotka się na lodzie dopiero w przyszłym roku, po przerwie świąteczno – noworocznej. Za to grupa A dostarczy nam kolejnych emocji już w weekend 15 – 16 grudnia 2018. Dobrej gry!