Wstrząśnięta piątka!

W drugi weekend stycznia w Pawłowicach rozpoczęły się finały Ligi KKC. Sześć drużyn walczyło o piąte miejsce w rozgrywkach! Z ośmiu zaplanowanych spotkań małego finału Ligii KKC rozegrano siedem. Pomimo tego doszło do aż trzech meczy dających okazję do rewanżu! 

W samo południe na lodzie stawiły się drużyna Migotek, curlerek z wadami słuchu oraz jedyny w rozgrywkach zespół, nie przynależący do klubu sportowego, czyli Tuptusie Curling Team. Pojedynek o hammera w pierwszym endzie wygrały Migotki, pomimo tego pierwszy punkt zdobyli Tuptusie. Jednak Migotki w połowie spotkania prowadziły już 5:1. W tym momencie zespół Tuptusów odrodził się i zdobył 3 punkty w kolejnych dwóch partiach. W siódmym endzie Migotki poprawiły swoją skuteczność i zapunktowały czterema kamieniami, co przesądziło o ich wygranej 9:5 nad Tuptusie Curling Team. Tym samym Migotki wywalczyły prawo gry w sobotni wieczór, lecz nie mogąc stawić się na mecz o 18:50, poddały go. Oznaczało to, że Migotki ponownie zagrają z Tuptusiami, dając im możliwość do rewanżu i walcząc o dziewiąte miejsce w Lidze KKC 2018/2019.

To komu walkower pozwoli zagrać w meczu o siódme miejsce mieliśmy się dowiedzieć ponad 2 godziny później. Na tor curlingowy wyszli KKC Curly Curlers oraz w okrojonym składzie MIG Gliwice. Początkowo mecz wydawał się całkiem wyrównany. Otwarcie spotkania to 3 punkty w dwóch endach dla panów z MIGa, ale w trzeciej odsłonie Zakręceni Curlerzy zdobyli 4 kamienie! Po piątej partii wynik 5:5 nie wskazywał tego co miało nastąpić. Kolejne trzy partie należały do jednego curlera – Marcina Góreckiego i dzięki niemu MIG Gliwice wygrał spotkanie 12:5.

KKC Curly Curlers to najmłodszy, aczkolwiek bardzo ambitny zespół z Krakowa, w związku z czym walkower z Migotkami nie był dla nich powodem do radości. Dlatego KKC Wstrząśnięci i KKC Zmieszani, przed rozegraniem swojego meczu zaproponowali krótki sparing Curlersom! Był to powód, dla którego opóźniło się oczekiwane przez wielu kibiców spotkanie, drużyn powstałych z dziesięcioosobowego zespołu KKC Mieszanka. Wyniki sparingów były zaskakujące! KKC Curly Curlers zwyciężyło w dwuendowych pojedynkach zarówno ze Wstrząśniętymi (2:0) jak i ze Zmieszanymi (2:0)!  

Biorąc pod uwagę przebieg sparingów, mecz KKC Wstrząśniętych i KKC Zmieszanych zapowiadał się ciekawie… Otwarcie spotkania na korzyść Wstrząśniętych, którzy najpierw z hammerem zdobyli punkt, a kolejną partię przejęli za dwa punkty. Zmieszani ruszyli do akcji i zapunktowali w kolejnych dwóch endach, później cios za cios i po szóstym endzie na tablicy wyników widniało 5:4 dla Wstrząśniętych. W siódmym endzie spotkania skip Wstrząśniętych – Grzegorz Konieczny – postanowił wyzerować i tym samym przenieść przywilej ostatniego kamienia do 8 enda. Końcówka meczu była bardzo pasjonująca – wynik ważył się do ostatniego ślizgu. Ósmym – żółtym kamieniem Zmieszanych Wojciech Tomsia wjechał do domu nieco za teeline, lecz zostawiając niewiele miejsca rywalowi. Ten kamień mógł oznaczać remis i rozegranie dodatkowej partii. Jednak Konieczny, który przez całe spotkanie prezentował najwyższą wśród zawodników na torze skuteczność – nie zawiódł i tym razem. Mecz zakończył się wynikiem 6:4 dla Wstrząśniętych i to oni awansowali do finału o piąte miejsce.

Spotkanie MIGów i Zmieszanych w niedzielny poranek miało zadecydować z kim Wstrząśnięci zagrają najważniejszy mecz weekendu. Krakowianie byli mocno zmotywowani wyrównanym sobotnim spotkaniem. W pierwszym endzie zdobyli aż cztery kamienie i powtórzyli ten wyczyn również w trzeciej partii. Panowie z MIG Gliwice mocno męczyli się z rywalami, dlatego postanowili poddać mecz po siódmym endzie przy stanie 10:4 dla KKC Zmieszani.

Przebieg rywalizacji oznaczał, że Tuptusie Curling Team mają szanse na rewanż z Migotkami, KKC Curly Curlers z MIG Gliwice, a KKC Zmieszani na rewanż z KKC Wstrząśniętymi!

Mecz o dziewiąte miejsce wygrały Migotki 19:1, tym razem nie pozwalając rywalom zdobyć więcej niż punkt. Drużyna MIG Gliwice uplasowała się na siódmym miejscu Ligi KKC po zwycięstwie 8:5 nad KKC Curly Curlers.

A co działo się w meczu o piąte miejsce? KKC Wstrząśnięci choć ponownie zagrali w trójkę, to był to zupełnie inny zespół niż dzień wcześniej. Do Grześka Koniecznego dołączyła doświadczona curlerka Marlena Nowaczyk oraz Jarek Olejarczyk. Zmiany zaszły też u Zmieszanych. Stery skipa od pauzującego Wojciecha Tomsi przejęła Magdalena Kawecka, która w meczu z MIGami uzyskała skuteczność na poziomie 50%. Tym razem jednak to Wstrząśnięci grali jak z nut! Nowaczyk uzyskała skuteczność 52,38 %, przygotowując pole gry Koniecznemu. Kawecka tym razem nie odpowiadała ani skutecznym wybiciem ani punktującym wjazdem. W piątym endzie Zmieszani mieli już wypracowaną sytuację w domu, lecz podwójne wybicie Marleny pozbawiło złudzeń – z tą dyspozycją Wstrząśnięci byli poza zasięgiem! Mecz skończył się po siódmej partii wynikiem 12:1 dla KKC Wstrząśniętych! Gratulujemy efektownych zagrań i pewnie zdobytego piątego miejsca w Lidze KKC 2018/2019.

W ostatni weekend stycznia pojedynki o medale! Powalczą o nie: AZS Gliwice Ice Rockers, KKC Trzy kropki, KKC Vector oraz KS Juniorzy. Kto będzie triumfatorem 8. edycji Ligi KKC? Trzymajcie kciuki za swoich faworytów i odwiedzajcie naszą stronę!

Zakończenie fazy grupowej Ligi KKC – triumf Juniorów!

Miniony weekend przywitał nas obfitymi opadami śniegu, który mocno utrudnił nam dojazd z Krakowa do Pawłowic. Na szczęście przybyliśmy z wystarczającym zapasem czasu, by przygotować siebie i lodowisko do gry. W pierwszym meczu tego weekendu Krakowska drużyna KKC Zmieszani stanęła do rywalizacji z Migotkami – obie drużyny w 3-osobowych składach. Dziewczyny wygrały pierwszego enda (mając w nim hamera), ale kolejne sześć partii należało do Krakusów. Pomimo stanu punktów 11:1 Gliwiczanki zdecydowały się rozegrać ostatniego enda – co się opłaciło, gdyż wygrały go aż trzema kamieniami! Mecz zakończył się wynikiem 11:4 dla Zmieszanych.

Następnie na lodzie stanęli „Juniorzy” i „Rakiety” – dwie drużyny ze szczytu tabeli grupy B. Chłopaki z Gliwic dobrze rozpoczęli, wygrywając dwa endy, ale reszta meczu należała zdecydowanie do ekipy z Warszowic. Sześć endów wygranych pod rząd, wynik meczu 10:2. Zaskakująco jednostronny mecz, którego drużyna Ice Rockets nie będzie miło wspominać.

Wieczorny pojedynek rozegrany został między drużynami MIG Gliwice i KKC Zmieszani (już w pełnym składzie). Mecz zakończył się remisem 5:5, ale nie można powiedzieć, żeby był wyrównany. Przez cały mecz drużyna ze Śląska grała skuteczniej, wygrywając łącznie pięć endów. Pod koniec ostatniej partii w domu znajdowały się aż trzy żółte kamienie Gliwiczan, przy braku kamieni rywali. To tylko i wyłącznie dwa precyzyjne wjazdy skipa Zmieszanych – Wojtka Tomsi (trochę wsparte wysiłkiem szczotkujących), pozwoliły drużynie z Krakowa obronić się przed stratą trzech punktów.

Poranny mecz w niedzielę rozegrały Migotki z Gliwic z drużyną Ice Rockets z tego samego miasta. Chłopaki odbili sobie za niepowodzenie z poprzedniego dnia, wygrywając 11:3, a tym samym Migotki zakończyły fazę grupową niestety z kompletem porażek.

W ostatnim pojedynku fazy grupowej rywalizowała męska drużyna MIG z Gliwic oraz Juniorzy z Warszowic. Gospodarze toru bardzo mocno rozpoczęli spotkanie, zdobywając aż siedem kamieni w pierwszych dwóch endach. Dalsza część spotkania była już nieco spokojniejsza, ale wynik końcowy potwierdził dominację Juniorów w grupie B. Ten mecz wygrali oni stosunkiem kamieni 10:3, zaś w całej fazie grupowej nie zaliczyli ani jednej porażki, tym samym awansując do rundy finałowej z pierwszego miejsca tabeli.

Już w najbliższy weekend – 12 i 13 stycznia – rozegramy rundę finałową dla miejsc od 5 do 10. Rywalizować będą ze sobą następujące drużyny: Migotki Gliwice, Tuptusie Curling Team, KKC Curly Curlers, MIG Gliwice, KKC Wstrząśnięc oraz KKC Zmieszani. Zapraszamy do kibicowania na żywo i online, szczególnie, że na stronie Ligi KKC oprócz bieżących wyników, znajdą się również statystyki online ze wszystkich ośmiu spotkań! W niedzielne popołudnie poznamy drużynę na piątkę!

 

Grupę A wygrywa KKC Vector!

W trzeci weekend grudnia zakończyła się rywalizacja w grupie A. Zwyciężył KKC Vector i wraz z wiceliderem grupy – KKC Trzy kropki – zakwalifikowali się do wielkiego finału, gdzie powalczą o medale. Przeciwników poznają na początku stycznia!

Sobotnie spotkania rozpoczął mecz pomiędzy drużynami, które jeszcze nie zdobyły punków w Lidze KKC. Tuptusie Curling Team stanęli naprzeciw KKC Curly Curlers. Pomimo najwyższej zdobytej przez Tuptusie liczby kamieni – 5, musieli oni uznać wyższość zespołu z Krakowa, który zdobył ich osiem. „Wygrana bardzo nas ucieszyła, tym bardziej wygrany end za 4 punkty” – podsumował skip Sebastian Pawlarczyk.

Dla przeciwwagi kolejna rywalizacja toczyła się o pierwsze miejsce w grupie. Na lodzie spotkali się KKC Vector, z Arkadiuszem Soleckim w składzie i KKC Trzy kropki. „Wiedzieliśmy, że czeka nas przynajmniej jeden ciężki mecz w ten weekend. Sobotni mecz o zwycięstwo w grupie był bardzo wyrównany. Mieliśmy dobrą skuteczność. Trochę mniej błędów z naszej strony i udało się wygrać”.- powiedział Krzysztof Subik, skip KKC Vector. Potwierdził to również kapitan drużyny pokonanej: „Rywale zagrali bardzo dobrze. Kilka moich błędów w ostatnich kamieniach zdecydowało o wyższym wyniku dla Vectorów. Zdecydowanie zasłużyli na wygraną i pierwsze miejsce w grupie!” Mecz zakończył się wynikiem 7:3.

Na zakończenie sobotnich spotkań, na lodzie ponownie zobaczyliśmy Tuptusie Curling Team, którzy rozegrali 8 endów z KKC Wstrząśnięci. Obie drużyny wystąpiły w trzy osobowym składzie. Rywalizacja od początku rozgrywała się pod dyktando krakowian, którzy zwyciężyli 15:1.

W niedzielny poranek KKC Trzy kropki wysoko pokonały KKC Curly Curlers – 18:2. „Lód był bardzo szybki, co sprzyjało wybiciom, ale żeby postawić strażnika trzeba było się mocno skupić 😊”. – relacjonował Tomasz Rejdych z Kropek. Wynik tego spotkania ukształtował końcowy wygląd tabeli i już przed ostatnim rozdaniem zespoły KKC Trzy kropki i KKC Vector mogły świętować awans do wielkiego finału.

KKC Wstrząśnięci wywalczyli z liderami grupy 3 endy i 3 punkty. Vector był jednak nie do pokonania. „Pomimo, że drugi mecz weekendu przegraliśmy, to pierwsze endy graliśmy jak równy z równym. Naszym celem było wygrać z Tuptusiami i urwać jak najwięcej partii Vectorom, więc cel osiągnięliśmy”.- podsumował Grzegorz Konieczny, skip Wstrząśniętych.

W rozgrywkach ligowych czas na przerwę świąteczno-noworoczną. Z początkiem stycznia poznamy ostateczny układ tabeli w grupie B. Następnie wszystkie dziesięć drużyn Ligi KKC 2018/2019 czekają mecze finałowe. Zapraszamy do zapoznania się z terminarzem małego finału – o 5 miejsce oraz wielkiego finału, w którym liderzy i wiceliderzy grup powalczą o medale.

Drugi weekend z ligą KKC – pierwsze starcie w grupie B!

Pierwszy mecz grupy B – KKC Zmieszani kontra KS Juniorzy – o mało nie zakończył się walkowerem dla drużyny z Warszowic. Splot nieszczęśliwych zdarzeń („czerwona fala”, zamknięte przejazdy kolejowe i ciągniki rolnicze na drodze…) spowodowały, że jedyna drużyna reprezentująca Krakowski Klub Curlingowy dojechała do Pawłowic ledwie kilka minut przed planowanym rozpoczęciem pierwszego meczu. Na szczęście dzięki ofiarnej pomocy drużyny z Warszowic szybko udało się przygotować tor i rozpocząć sportową rywalizację. Adrenalina zastąpiła nam rozgrzewkę 🙂

W pierwszym meczu, po wyrównanej grze, dopiero ostatni end zadecydował o zwycięstwie Juniorów nad Zmieszanymi 8:6. Drugi pojedynek, rozegrany pomiędzy drużynami AZS Gliwice Ice Rockets i MIG Gliwice, zakończył się zwycięstwem „Rakiet” 13:5, po wspaniałym siódmym endzie wygranym czterema kamieniami. W ostatnim sobotnim spotkaniu KS Juniorzy odnieśli drugie zwycięstwo, pokonując Migotki z Gliwic wynikiem aż 11:1.

Drugiego dnia rozgrywek Grupy B, jako pierwsi na lodzie stanęli „Zmieszani” Krakusi i „Rakiety” z Gliwic. Ślązacy dominowali, ale drużyna KKC w szóstym endzie zmniejszyła stratę do 1 punktu, kolejnego jednak przegrywając aż czterema kamieniami. Każda z drużyn ugrała po cztery endy, jednak ostatecznie tryumfowali Gliwiczanie, pokonując drużynę KKC 10:6. Ostatnim meczem tego weekendu było starcie MIG-a i Migotek z Gliwic. Na szczególną uwagę w tym starciu zasługuje szósty end, wygrany przez chłopaków aż sześcioma kamieniami. Był to najwyżej wygrany end w tej kolejce, a wynik meczu ustalił się na 15:5 dla MIG-ów.

Całość rozgrywek niezmiennie spotykała się z dużym zainteresowaniem łyżwiarzy korzystających z lodowiska w trakcie naszych rozgrywek – praktycznie w każdym momencie curlerzy byli bacznie obserwowani przez grupkę widzów zgromadzonych przy bandzie głównego lodowiska. Warunki na lodzie były mocno zmienne – w trakcie każdego meczu dało się zaobserwować dużą różnicę w zachowaniu kamieni na torze. Wszystkie drużyny grały bardzo sprawnie, bez pośpiechu mieszcząc się w wyznaczonym limicie czasu na rozegranie ośmiu endów.

Grupa B spotka się na lodzie dopiero w przyszłym roku, po przerwie świąteczno – noworocznej. Za to grupa A dostarczy nam kolejnych emocji już w weekend 15 – 16 grudnia 2018. Dobrej gry!

W Grupie A wysokie zwycięstwa!

Za nami pierwszy weekend 8. edycji Ligi KKC, w którym rozegrane zostały dwie rundy w grupie A. Każde z pięciu spotkań skończyło się wysoką wygraną, minimum dziewięcioma punktami przewagi!

Największą równicą kamieni i endów, odpowiednio 25 i 8, zwyciężył KKC Vector nad Tuptusie Curling Team. „Nie spodziewaliśmy się aż tak dobrego wyniku, ale graliśmy z drużynami, które dopiero zaczynają grę w curling” – powiedział skip KKC Vector Krzysiek Subik po zwycięskich meczach z Tuptusiami (25:0) oraz z KKC Curly Curlers (11:2). Co ciekawe zarówno dla Tuptusie Curling Team i nowego zespołu z KKC, spotkanie z Vectorami było pierwszym meczem w profesjonalnych rozgrywkach. Obie drużyny cieszyły się grą i każdym zdobytym punktem. „Każdy wygrany end dla nas znaczy tyle, co wygrany mecz”- powiedział skip drużyny Tuptusie Curling Team. Panowie z KKC Curly Curlers swój drugi mecz zagrali z KKC Wstrząśnięci, gdzie udało im się zdobyć trzy kamienie i dwa endy. „Cztery endy ugraliśmy. Szkoda, że nie więcej, bo była okazja, ale precyzja jeszcze nie ta. Team jest ambitny, bo czuliśmy niedosyt z wyniku” – podsumował weekend skip drużyny KKC Curly Curlers Sebastian Pawlarczyk.

Na drugim miejscu w tabeli, z kompletem punktów, uplasował się zespół KKC Trzy kropki, który obecnie gra w czteroosobowym składzie. Stery skipa, pod nieobecność Uli Biernackiej, przejął dotychczasowy viceskip – Tomek Rejdych. Drużyna ta wysoko wygrała z KKC Wstrząśnięci (12:3) oraz z Tuptusie Curling Team (19:3). Skip KKC Trzy kropki nie ukrywał zadowolenia: „Lód w Pawłowicach jaki jest każdy wie, a w ten weekend był minimalnie lepszy niż zwykle, szczególnie w sobotę. Dodając do tego 4 pkt – wrażenia są pozytywne.”

Zaskoczenie również w drużynie KKC Wstrząśnięci, zespołu powstałego z podziału KKC Mieszanka, gdzie stery skipa przejął, po Marlenie Nowaczyk, Grzesiek Konieczny „Z Marlena dobrze się dogadujemy, a ja mogę próbować swoich możliwości na skipie i ciągle czegoś nowego się uczę”. Skip Wstrząśniętych podsumowuje „Grało się super, zwłaszcza z Curly Curlers. Jak na tak młody zespół to bardzo dobrze grają”. Po meczu z KKC Curly Curlers, KKC Wstrząśnięci zapisali na koncie dwa punkty.

Co zdarzy się w kolejnych meczach grupy A przekonamy się w połowie grudnia. A już za tydzień rozgrywki ligowe rozpoczną się dla drużyn z grupy B.

10 zespołów w Lidze KKC 2018/2019!

Rozgrywki 8. edycji Ligi cieszą się dużą popularnością. Mimo, że nie zobaczymy zespołów KKC NN1, ŚKC Wataha i KS Warszowice OOM, które grały w ubiegłym sezonie, to w Lidze KKC 2018/2019 weźmie udział aż 10 drużyn.

Znane z wcześniejszych startów AZS Gliwice Ice Rockets, tryumfatorzy Ligi w sezonie 2015/2016, KSW Juniorzy, czy krakowskie drużyny Trzy kropki oraz Vector, będą walczyli o czołowe miejsca rozgrywek. Natomiast zagadką może być forma KKC Wstrząśnięci i KKC Zmieszani, ponieważ zespoły te powstały z KKC Mieszanka Krakowska, biorącej udział w 7. edycji ligi. Pozostałe drużyny grają w curling nieco krócej, ale z wielką pasją, a są to: MIG Gliwice, Migotki, Tuptusie Curling Team oraz drużyna, która wystąpi po raz pierwszy w rozgrywkach curlingowych, czyli KKC Curly Curlers.

Tegoroczne zmagania w ramach Ligi będą podzielone na fazę grupową oraz fazę finałową. Drużyny rozegrają swoje mecze w dwóch grupach, do których rozlosowano po pięć zespołów. W fazie grupowej rozgrywki odbędą się w systemie każdy z każdym, a w finałowej w systemie page playoff. Drużyny z grupy A rozegrają spotkania w dniach 24-25 listopada oraz 15-16 grudnia, a zespoły z grupy B zagrają 1-2 grudnia oraz 5-6 stycznia. Runda finałowa będzie podzielona na dwa weekendy: 12-13 i 26-27 stycznia.

Pierwszy mecz już 24 listopada (sobota) o godzinie 14:00, a zagra w nim KKC Vector z Tuptusie Curling Team. Szczegółowy harmonogram Ligi KKC można już zobaczyć w zakładce terminarz grupa A i grupa B. A poniżej przedstawiamy film z losowania drużyn do grupy A i grupy B oraz tabele z podziałem na grupy.

Zapraszamy do zaglądania na naszą stronę i śledzenia wydarzenia Liga KKC na Facebooku.

Zapraszamy do 8. edycji Ligi KKC!

Już po raz ósmy zapraszamy Was do wzięcia udziału w najstarszej lidze polskiego curlingu organizowanej przez Krakowski Klub Curlingowy. Areną naszych wspólnych zmagań będzie niezmiennie Lodowisko Gminnego Ośrodka Sportu w Pawłowicach przy ul. Pukowca 7.

Liga KKC 2018/2019 rozpocznie się w połowie listopada i potrwa do końca stycznia. Spotkania odbywać się będą w weekendy, a każda rywalizacja potrwa 8 endów. Planujemy rozgrywki w systemie każdy z każdym (jeśli liczba zgłoszeń nie przekroczy 8 drużyn) lub z ewentualnym podziałem na dwie grupy (przy większej liczbie zespołów).

Do udziału w wydarzeniu zapraszamy drużyny niezależnie od wieku, stażu gry, konfiguracji czy składu osobowego 😉. Liga KKC zapewni Waszym zespołom regularną rywalizację, doskonalenie sportowe i dobrą atmosferę.

Zapisy trwają do 31 października 2018 roku. Zgłoszenia prosimy kierować na adres zawody[at]kkc-curling.pl, z podaniem nazwy drużyny i jej składu.

Do zobaczenia na lodzie!

Podsumowanie statystyczne sezonu 2017/2018

Tak tak… Emocje sportowe związane z sezonem 2017/2018 Ligi KKC niestety za nami. Zakończenie rozgrywek sprzyja jednak ich tradycyjnej analizie liczbowej. Można to uczynić samodzielnie, korzystając z opisujących poszczególne mecze Statystyk on-line lub za pomocą niniejszego streszczenia.

W bieżącej edycji rozegrano 21 spotkań. Tylko jedna z konfrontacji zakończyła się remisem (AZS Gliwice Ice Rockets – KKC Trzy kropki, 5:5). Zwycięstwo najwyższym bilansem kamieni osiągnęła drużyna KKC NN1 w spotkaniu z ekipą KKC Vector, zakończonym wynikiem 21:0. Jest to jednocześnie najwyższy sumaryczny wynik pod względem zdobytych punktów. Drugi w kolejności pod tym względem jest mecz zespołów KKC Mieszanka Krakowska – KS Warszowice OOM (9:8, czyli 17 zdobytych przez obie ekipy kamieni). Jednopunktowe wygrane zanotowane zostały dwukrotnie, we wspomnianym wyżej spotkaniu oraz w rywalizacji KKC NN1 – AZS Gliwice (6:5). Najmniej kamieni zdobyto natomiast w konfrontacji ŚKC Wataha – AZS Gliwice Ice Rockets, zakończonej rezultatem 6:3.

Najwyższą zdobyczą punktową w pojedynczym endzie stał się wynik aż 7 kamieni, zapisany na tablicy jeden raz. Wyczynu tego dokonał zespół KS Warszowice OOM. Osiągnięciem 6 kamieni w pojedynczym endzie nie może pochwalić się żadna z ekip. Zysk 5 kamieni miał miejsce także jeden raz, natomiast 4 kamieni już dziesięciokrotnie. Sześć endów nie doprowadziło natomiast do zwiększenia stanu posiadania przez żadną z drużyn.

W siedmiu drużynach uczestniczących w rozgrywkach wystąpiło w sumie 40 zawodniczek i zawodników. Najliczniejszy skład zaprezentował zespół ŚKC Wataha – siedem osób. W zestawieniach sześcioosobowych wystąpiły KKC Mieszanka Krakowska, KKC NN1 i KKC Vector, natomiast pięcioosobowe drużyny stanowiły AZS Gliwice Ice Rocketes, KKC Trzy kropki i KS Warszowice OOM.

Curlerki i curlerzy wykonali w tym sezonie Ligi KKC 2644 sklasyfikowane zagrania ze średnią skutecznością 37,9% oraz 12 rzutów nieklasyfikowanych. Nieznaczne obniżenie powodzenia zagrań względem ubiegłorocznej edycji (38,5%) może wynikać między innymi z trudnych warunków lodowych podczas pierwszego weekendu, gdy zawodnicy mieli problemy z osiągnięciem 20% powodzenia zagrań. Obie rotacje cieszyły się wśród skipów i wiceskipów podobną popularnością, kierunek in-turn wywoływany był 1342 razy, out-turn 1302 razy. Skuteczność wykonania obu typów rzutów była bardzo zbliżona, wynosząc odpowiednio 37,8% i 38,0%. Najczęściej wybieranym rodzajem zagrania został „wjazd [D]”, powtarzany 1105 razy ze skutecznością średnią 31,4%. Drugie w kolejności było „wybicie [T]” (681 prób przy skuteczności 41,4%), a trzeci „strażnik [G]” (281 prób – 43,4%). Najmniejszą popularnością cieszył się „split [W]”, który był prezentowany tylko ośmiokrotnie. Ogółem zagrań precyzyjnych [D, F, G, R, W, Z] zanotowano 1653 (62,5% wszystkich rzutów), natomiast siłowych [T, H, C, S, P] 991 (37,5%). Drużyną o najwyższej efektywności rzutów był AZS Gliwice Ice Rockets (52,5%).

Dziękując za lekturę oraz przede wszystkim udział i wspólną zabawę, zapraszamy serdecznie do kolejnej edycji rozgrywek w przyszłym sezonie!

Podsumowanie ostatniej kolejki

W drugi weekend stycznia zakończyliśmy zmagania w ramach Ligi KKC. Ostatnie mecze zagrały: ŚKC Wataha, AZS Gliwice Ice Rockets, KKC Mieszkanka Krakowska, KKC Trzy Kropki. Rywalizacja była zacięta i walka o miejsca na podium trwała do ostatniej rozgrywki.

W pierwszym z sobotnich meczy ŚKC Wataha zagrała z AZS Gliwice Ice Rockets. Pojedynek był dość wyrównany o czym świadczą nie tylko wyniki endów, ale również statystyki. Jednak ostatecznie to Wataha wykazała się wyższą skutecznością i wygrała 6:3. To zwycięstwo zapewniło Watasze srebrny medal w tegorocznej lidze.

Dla Ice Rockets to był bardzo intensywny weekend. Po krótkiej przerwie drużyna zagrała z krakowską drużyną KKC Trzy Kropki. Gra przez wszystkie 8 endów była wyrównana. Wynik ważył się do ostatniego kamienia. Krakowskiej drużynie udało się zmusić przeciwników do trudnego zagrania hammerem. Jednak Dawid Kowalczyk podołał zadaniu i wykonał promotion take-out i tym samym doprowadził do remisu.

W ostatnim z sobotnich ligowych meczy zagrała KKC Mieszanka Krakowska z KS Warszowice OOM. Przez większość czasu to drużyna z Krakowa narzucała styl gry. Jednak niespodziewanie w przed ostatnim endzie chłopcy z Warszowic wygrali end za 7pkt i wysunęli się na dwu punktowe prowadzenie. Skip krakowskiej Drużyny mimo nerwowej sytuacji zachowała jednak zimną krew i w ostatnim endzie Mieszanka zdobyła 3 pkt. Dzięki temu ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny z KKC 9:8.

W pierwszej niedzielnej rozgrywce zagrali AZS Gliwice Ice Rockets przeciwko KKC Mieszanka Krakowska. Kraków fantastycznie rozpoczął pojedynek przejmując pierwszy end trzema punktami. Jednak Ice Rockets odrobiło straty i w połowie rozgrywki doprowadzili do remisu 4:4. Dalsza część spotkania należała do zespołu z Gliwic. W piatym endzie drużyna przejęła partię za 4 pkt przybliżając się do zwycięstwa, by ostatecznie wygrać 9:5.

Ostatni mecz KKC Trzy Kropki z KS Warszowice OOM przez większość czasu był dość wyrównany. Do piątego endu gra przebiegała się punkt za punkt. Dopiero w szóstym endzie Kropki przejęły partię za 2 pkt wychodząc na prowadzenie. Drużynie udało się utrzymać przewagę i doprowadzić do zwycięstwa 6:4. Jednak dwu punktowe prowadzenie nie wystarczyło by wywalczyć brązowy medal, który w efekcie trafi do AZS Ice Rockets.

Zwycięska drużyna 7. edycji Ligi KKC już znana!

Czwarty weekend rozgrywek ligowych był pełen emocjonujących rozstrzygnięć. Poznaliśmy złotą drużynę Ligi KKC 2017/2018, ale walka o srebrne i brązowe medale wciąż otwarta.

W pierwszym sobotnim meczu walczyły ze sobą drużyny z Krakowa – KKC NN1 i KKC Vector. Przywilej hamera w pierwszym endzie wygrał zespół KKC NN1, który wykorzystał tą możliwość zdobywając 4 punkty. Kolejne partie meczu przy bardzo wysokiej skuteczności drużyny KKC NN1, były przez nią przejmowane. Niska dyspozycja panów z KKC Vector nie pozwoliła im na zdobycie punktu w tej rywalizacji. Tym samym KKC NN1 zanotował wysoką wygraną 21:0.

Kolejny pojedynek odbył się pomiędzy drużynami KS Warszowice OOM i AZS Gliwice Ice Rockets. W pierwszym endzie gliwiczanie zdobyli zaledwie jeden punkt, ale kolejny przejęli aż za trzy. Zespół z Warszowic nie odpuścił i zapunktował dwoma kamieniami w czwartej partii, a jednym w szóstej odsłonie spotkania. Końcówka meczu należała jednak do drużyny AZS Ice Rockets, która w rezultacie wygrała 10:3.

W niedzielny poranek zespół KKC NN1 rozegrał swoje ostatnie spotkanie w Lidze KKC grając przeciw AZS Gliwice Ice Rockets. Mecz stał na wysokim poziomie, bowiem obie drużyny miały ponad 53 % skutecznych zagrań. W pierwszej partii meczu przywilej hamera należał do gliwiczan, którzy ostatnim kamieniem wykonali podwójne wybicie kamieni przeciwników i zdobyli jeden punkt. Przebieg spotkania był bardzo wyrównany i po szóstym endzie na tablicy wyników nadal był remis (4:4). Siódmy end był najskuteczniejszym w wykonaniu obu drużyn, ale to gliwiczanie przy udanych w ponad 90 % rzutach przejęli jeden punkt. Przegrywając jednym punktem, ale z przywilejem ostatniego kamienia, w ósmym endzie meczu zespół KKC NN1 ustawił bliżej guzika dwa kamienie i zwyciężył w całym spotkaniu 6:5. Tym samym niepokonani krakowianie zapewnili sobie zwycięstwo w 7. edycji Ligi KKC.

W ostatnim pojedynku tego weekendu spotkali się ŚKC Wataha z KKC Vector. Drużyna ze śląska, jako wicelider tabeli Ligi 2017/2018 była faworytem rywalizacji. Jednak w czwartej partii meczu to krakowianie objęli prowadzenie, a po piątej odsłonie prowadzili już 6:1. Katowiczanie zdobyli jeszcze dwa punkty w szóstym endzie, ale KKC Vector wygrał wysoko kolejną partię, a całe spotkanie 11:3. Ostatnia rywalizacja KKC Vector w Lidze KKC przesuneła drużynę na trzecie miejsce w tabeli rozgrywek.

Finalne rozstrzygnięcia w 7. edycji Ligi KKC już w najbliższy weekend. Pięć ostatnich spotkań rozgrają ze sobą: ŚKC Wataha z AZS Gliwice Ice Rockets, AZS Gliwice Ice Rockets z KKC Trzy kropki, KKC Mieszanka Krakowska z KS Warszowice OOM, AZS Gliwice Ice Rockets z KKC Mieszkanka Krakowska, KKC Trzy kropki z KS Warszowice OOM. Zwycięzca Ligi KKC już znany, niemniej bitwa o kolejne miejsca na podium zapowiada się bardzo pasjonująco. Głównymi pretendentami są gliwiczanie, katowiczanie i dwie drużyny z Krakowa (KKC Vector, KKC Trzy kropki). Gratulujemy zwycięzcom i zachęcamy do kibicowania swoim faworytom.