Niepokonani Juniorzy!

Z pawłowickiego toru zeszli jako ostatni. Choć nie są gospodarzami wydarzenia, to tor jak najbardziej należy do nich – do KS Juniorów z Warszowic – w każdym tego słowa znaczeniu.

W finałowy weekend Ligi KKC 2018/2019, który odbył się 26-27 stycznia 2019 r., o najwyższe miejsce podium walczyły cztery zespoły: dwa z Krakowa i po jednym z Warszowic i Gliwic. Zarówno KS Juniorzy jak i AZS Gliwice Ice Rockets wśród swoich sukcesów posiadali zwycięstwo w Lidze KKC – odpowiednio w sezonie 2012/2013 oraz 2015/2016.

Pierwszy mecz weekendu rozegrany został pomiędzy drużynami, które po fazie grupowej zajmowały 2. miejsca – KKC Trzy kropki oraz AZS Gliwice Ice Rockets. Mecz od początku kontrolowali Gliwiczanie, którzy uzyskali ponad dwukrotnie wyższą skuteczność niż Kropki. Krakowski zespół wprawdzie prowadził w połowie spotkania 2:1, jednak mecz zakończył się wynikiem 8:3 dla Rakiet. Tym samym KKC Trzy kropki czekał mecz o 3. miejsce w Lidze, natomiast AZS Ice Rockets mieli szansę powalczyć o udział w finale.

W kolejnym spotkaniu zagrały drużyny z pierwszych miejsc grupy A i B, czyli KKC Vector oraz KS Juniorzy. Krakowianie po fazie grupowej posiadali bilans kamieni aż 47, a Warszowiczanie 27. Mecz jednak pod kontrolą mieli Ci drudzy, którzy zdobywali punkty end za endem. Pierwszy kamień na korzyść Vectora pojawił się dopiero w 4 partii. Mecz zakończył się wynikiem 5:2 dla Juniorów, którzy w finale zagrali ze zwycięzcom trzeciego sobotniego pojedynku.

Po regenerującej przerwie na lodzie pojawili się ponownie KKC Vector oraz AZS Gliwice Ice Rockets. Pojedynek był zacięty i wyrównany, ale tylko do piątego enda. W tym momencie na tablicy wyników obie drużyny miały po cztery zdobyte kamienie. Wtedy nastąpiło coś bardzo niespodziewanego, skuteczność Vectorów mocno spadła. Pięć razy z rzędu Krakowianom nie udały się wybicia i właśnie tyle punktów zdobyły Rakiety. KKC Vector już nie był w stanie odrobić strat i przy stanie 9:5 zawodnicy poddali ósmą partię.  

W niedzielny poranek o 3. lokatę w Lidze KKC 2018/2019 spotkanie rozpoczęły dwie krakowskie drużyny. Mecz przyjaźni rozpoczął się od przejęcia partii przez Vectorów. W kolejnej Kropki zdobyły dwa punkty. Po czwartym endzie KKC Vector prowadził 5:2. Następna – piąta partia – była najbardziej niespodziewaną. Panowie z Vectora bronili swojego najlepszego kamienia w domu. Kropkom natomiast nie udawało się czyszczenie strażnika, ale ich kamienie pozostawały w polu punktowym. W przedostatnim rzucie skip Trzech kropek ponownie zdecydował się na usunięcie strażnika. Jego kamień zamiast wyczyścić, minął wąską bramkę i wybił jedyny kamień Vectorów. To zagranie zadecydowało, że KKC Trzy kropki pomimo skuteczności na poziomie 3,13% w opisywanym endzie, zdobyły cztery punkty! Vector przegrywał wtedy jednym punktem, ale kolejne części spotkania należały już tylko do nich. Mecz skończył się wynikiem 10:6. Brązowymi medalistami Ligi została drużyna KKC Vector.

Walka o najwyższy stopień podium toczyła się między KS Juniorami, a AZS Gliwice Ice Rockets. Od początku spotkania czuć było rangę rywalizacji. Drużyny grały na wysokim poziomie, ale bezpiecznie. Po dwóch wyzerowanych przez Warszowiczan endach po trzeciej odsłonie meczu Rakiety prowadziły 1:0. Jednak każdą partię lepiej rozpoczynali KS Juniorzy, którzy szybciej dostosowali swoją grę do sytuacji na lodzie. Miało to przełożenie na zdobycie dwóch punktów w czwartym endzie i na przejęcie kolejnej partii. Właśnie w piątej odsłonie Gliwiczanie długo rozmyślali nad ostatnim zagraniem, wykorzystując jedyny czas w tej edycji Ligi. W domu blisko siebie ustawione były cztery kamienie Juniorów. Ostatecznie Rakiety zdecydowały się na wybicie, lecz przegrały dwoma kamieniami. Przy stanie 4:1, zespół AZS Gliwice Ice Rockets usiłował stworzyć sytuację pozwalającą na zdobycie większej ilości punktów. Jednak to Juniorzy zapisywali kolejne kamienie na swoim koncie. Spotkanie zakończyło się po siedmiu endach przy stanie 6:1 dla Warszowiczan. Tym samym, wygrywając wszystkie mecze, KS Juniorzy udowodnili, że w 8. edycji Ligi KKC byli najlepsi.  

W ten finałowy weekend, jak i w poprzednim, prowadzone były statystyki on-line. Dzięki nim wiemy, że najlepszym zawodnikiem finałów jest członek KS Juniorów – Łukasz Radajewski, którego skuteczność wyniosła 54,47 %. Jego koledzy z zespołu Krzysztof Świątek i Rafał Krystkiewicz uplasowali się tuż za nim uzyskując blisko 52%.

Serdecznie gratulujemy drużynie KS Juniorzy zwycięstwa, a Łukaszowi świetnego wyniku!

Dziękujemy za udział wszystkim drużynom. Do zobaczenia za rok!

Wstrząśnięta piątka!

W drugi weekend stycznia w Pawłowicach rozpoczęły się finały Ligi KKC. Sześć drużyn walczyło o piąte miejsce w rozgrywkach! Z ośmiu zaplanowanych spotkań małego finału Ligii KKC rozegrano siedem. Pomimo tego doszło do aż trzech meczy dających okazję do rewanżu! 

W samo południe na lodzie stawiły się drużyna Migotek, curlerek z wadami słuchu oraz jedyny w rozgrywkach zespół, nie przynależący do klubu sportowego, czyli Tuptusie Curling Team. Pojedynek o hammera w pierwszym endzie wygrały Migotki, pomimo tego pierwszy punkt zdobyli Tuptusie. Jednak Migotki w połowie spotkania prowadziły już 5:1. W tym momencie zespół Tuptusów odrodził się i zdobył 3 punkty w kolejnych dwóch partiach. W siódmym endzie Migotki poprawiły swoją skuteczność i zapunktowały czterema kamieniami, co przesądziło o ich wygranej 9:5 nad Tuptusie Curling Team. Tym samym Migotki wywalczyły prawo gry w sobotni wieczór, lecz nie mogąc stawić się na mecz o 18:50, poddały go. Oznaczało to, że Migotki ponownie zagrają z Tuptusiami, dając im możliwość do rewanżu i walcząc o dziewiąte miejsce w Lidze KKC 2018/2019.

To komu walkower pozwoli zagrać w meczu o siódme miejsce mieliśmy się dowiedzieć ponad 2 godziny później. Na tor curlingowy wyszli KKC Curly Curlers oraz w okrojonym składzie MIG Gliwice. Początkowo mecz wydawał się całkiem wyrównany. Otwarcie spotkania to 3 punkty w dwóch endach dla panów z MIGa, ale w trzeciej odsłonie Zakręceni Curlerzy zdobyli 4 kamienie! Po piątej partii wynik 5:5 nie wskazywał tego co miało nastąpić. Kolejne trzy partie należały do jednego curlera – Marcina Góreckiego i dzięki niemu MIG Gliwice wygrał spotkanie 12:5.

KKC Curly Curlers to najmłodszy, aczkolwiek bardzo ambitny zespół z Krakowa, w związku z czym walkower z Migotkami nie był dla nich powodem do radości. Dlatego KKC Wstrząśnięci i KKC Zmieszani, przed rozegraniem swojego meczu zaproponowali krótki sparing Curlersom! Był to powód, dla którego opóźniło się oczekiwane przez wielu kibiców spotkanie, drużyn powstałych z dziesięcioosobowego zespołu KKC Mieszanka. Wyniki sparingów były zaskakujące! KKC Curly Curlers zwyciężyło w dwuendowych pojedynkach zarówno ze Wstrząśniętymi (2:0) jak i ze Zmieszanymi (2:0)!  

Biorąc pod uwagę przebieg sparingów, mecz KKC Wstrząśniętych i KKC Zmieszanych zapowiadał się ciekawie… Otwarcie spotkania na korzyść Wstrząśniętych, którzy najpierw z hammerem zdobyli punkt, a kolejną partię przejęli za dwa punkty. Zmieszani ruszyli do akcji i zapunktowali w kolejnych dwóch endach, później cios za cios i po szóstym endzie na tablicy wyników widniało 5:4 dla Wstrząśniętych. W siódmym endzie spotkania skip Wstrząśniętych – Grzegorz Konieczny – postanowił wyzerować i tym samym przenieść przywilej ostatniego kamienia do 8 enda. Końcówka meczu była bardzo pasjonująca – wynik ważył się do ostatniego ślizgu. Ósmym – żółtym kamieniem Zmieszanych Wojciech Tomsia wjechał do domu nieco za teeline, lecz zostawiając niewiele miejsca rywalowi. Ten kamień mógł oznaczać remis i rozegranie dodatkowej partii. Jednak Konieczny, który przez całe spotkanie prezentował najwyższą wśród zawodników na torze skuteczność – nie zawiódł i tym razem. Mecz zakończył się wynikiem 6:4 dla Wstrząśniętych i to oni awansowali do finału o piąte miejsce.

Spotkanie MIGów i Zmieszanych w niedzielny poranek miało zadecydować z kim Wstrząśnięci zagrają najważniejszy mecz weekendu. Krakowianie byli mocno zmotywowani wyrównanym sobotnim spotkaniem. W pierwszym endzie zdobyli aż cztery kamienie i powtórzyli ten wyczyn również w trzeciej partii. Panowie z MIG Gliwice mocno męczyli się z rywalami, dlatego postanowili poddać mecz po siódmym endzie przy stanie 10:4 dla KKC Zmieszani.

Przebieg rywalizacji oznaczał, że Tuptusie Curling Team mają szanse na rewanż z Migotkami, KKC Curly Curlers z MIG Gliwice, a KKC Zmieszani na rewanż z KKC Wstrząśniętymi!

Mecz o dziewiąte miejsce wygrały Migotki 19:1, tym razem nie pozwalając rywalom zdobyć więcej niż punkt. Drużyna MIG Gliwice uplasowała się na siódmym miejscu Ligi KKC po zwycięstwie 8:5 nad KKC Curly Curlers.

A co działo się w meczu o piąte miejsce? KKC Wstrząśnięci choć ponownie zagrali w trójkę, to był to zupełnie inny zespół niż dzień wcześniej. Do Grześka Koniecznego dołączyła doświadczona curlerka Marlena Nowaczyk oraz Jarek Olejarczyk. Zmiany zaszły też u Zmieszanych. Stery skipa od pauzującego Wojciecha Tomsi przejęła Magdalena Kawecka, która w meczu z MIGami uzyskała skuteczność na poziomie 50%. Tym razem jednak to Wstrząśnięci grali jak z nut! Nowaczyk uzyskała skuteczność 52,38 %, przygotowując pole gry Koniecznemu. Kawecka tym razem nie odpowiadała ani skutecznym wybiciem ani punktującym wjazdem. W piątym endzie Zmieszani mieli już wypracowaną sytuację w domu, lecz podwójne wybicie Marleny pozbawiło złudzeń – z tą dyspozycją Wstrząśnięci byli poza zasięgiem! Mecz skończył się po siódmej partii wynikiem 12:1 dla KKC Wstrząśniętych! Gratulujemy efektownych zagrań i pewnie zdobytego piątego miejsca w Lidze KKC 2018/2019.

W ostatni weekend stycznia pojedynki o medale! Powalczą o nie: AZS Gliwice Ice Rockers, KKC Trzy kropki, KKC Vector oraz KS Juniorzy. Kto będzie triumfatorem 8. edycji Ligi KKC? Trzymajcie kciuki za swoich faworytów i odwiedzajcie naszą stronę!

Zakończenie fazy grupowej Ligi KKC – triumf Juniorów!

Miniony weekend przywitał nas obfitymi opadami śniegu, który mocno utrudnił nam dojazd z Krakowa do Pawłowic. Na szczęście przybyliśmy z wystarczającym zapasem czasu, by przygotować siebie i lodowisko do gry. W pierwszym meczu tego weekendu Krakowska drużyna KKC Zmieszani stanęła do rywalizacji z Migotkami – obie drużyny w 3-osobowych składach. Dziewczyny wygrały pierwszego enda (mając w nim hamera), ale kolejne sześć partii należało do Krakusów. Pomimo stanu punktów 11:1 Gliwiczanki zdecydowały się rozegrać ostatniego enda – co się opłaciło, gdyż wygrały go aż trzema kamieniami! Mecz zakończył się wynikiem 11:4 dla Zmieszanych.

Następnie na lodzie stanęli „Juniorzy” i „Rakiety” – dwie drużyny ze szczytu tabeli grupy B. Chłopaki z Gliwic dobrze rozpoczęli, wygrywając dwa endy, ale reszta meczu należała zdecydowanie do ekipy z Warszowic. Sześć endów wygranych pod rząd, wynik meczu 10:2. Zaskakująco jednostronny mecz, którego drużyna Ice Rockets nie będzie miło wspominać.

Wieczorny pojedynek rozegrany został między drużynami MIG Gliwice i KKC Zmieszani (już w pełnym składzie). Mecz zakończył się remisem 5:5, ale nie można powiedzieć, żeby był wyrównany. Przez cały mecz drużyna ze Śląska grała skuteczniej, wygrywając łącznie pięć endów. Pod koniec ostatniej partii w domu znajdowały się aż trzy żółte kamienie Gliwiczan, przy braku kamieni rywali. To tylko i wyłącznie dwa precyzyjne wjazdy skipa Zmieszanych – Wojtka Tomsi (trochę wsparte wysiłkiem szczotkujących), pozwoliły drużynie z Krakowa obronić się przed stratą trzech punktów.

Poranny mecz w niedzielę rozegrały Migotki z Gliwic z drużyną Ice Rockets z tego samego miasta. Chłopaki odbili sobie za niepowodzenie z poprzedniego dnia, wygrywając 11:3, a tym samym Migotki zakończyły fazę grupową niestety z kompletem porażek.

W ostatnim pojedynku fazy grupowej rywalizowała męska drużyna MIG z Gliwic oraz Juniorzy z Warszowic. Gospodarze toru bardzo mocno rozpoczęli spotkanie, zdobywając aż siedem kamieni w pierwszych dwóch endach. Dalsza część spotkania była już nieco spokojniejsza, ale wynik końcowy potwierdził dominację Juniorów w grupie B. Ten mecz wygrali oni stosunkiem kamieni 10:3, zaś w całej fazie grupowej nie zaliczyli ani jednej porażki, tym samym awansując do rundy finałowej z pierwszego miejsca tabeli.

Już w najbliższy weekend – 12 i 13 stycznia – rozegramy rundę finałową dla miejsc od 5 do 10. Rywalizować będą ze sobą następujące drużyny: Migotki Gliwice, Tuptusie Curling Team, KKC Curly Curlers, MIG Gliwice, KKC Wstrząśnięc oraz KKC Zmieszani. Zapraszamy do kibicowania na żywo i online, szczególnie, że na stronie Ligi KKC oprócz bieżących wyników, znajdą się również statystyki online ze wszystkich ośmiu spotkań! W niedzielne popołudnie poznamy drużynę na piątkę!

 

Grupę A wygrywa KKC Vector!

W trzeci weekend grudnia zakończyła się rywalizacja w grupie A. Zwyciężył KKC Vector i wraz z wiceliderem grupy – KKC Trzy kropki – zakwalifikowali się do wielkiego finału, gdzie powalczą o medale. Przeciwników poznają na początku stycznia!

Sobotnie spotkania rozpoczął mecz pomiędzy drużynami, które jeszcze nie zdobyły punków w Lidze KKC. Tuptusie Curling Team stanęli naprzeciw KKC Curly Curlers. Pomimo najwyższej zdobytej przez Tuptusie liczby kamieni – 5, musieli oni uznać wyższość zespołu z Krakowa, który zdobył ich osiem. „Wygrana bardzo nas ucieszyła, tym bardziej wygrany end za 4 punkty” – podsumował skip Sebastian Pawlarczyk.

Dla przeciwwagi kolejna rywalizacja toczyła się o pierwsze miejsce w grupie. Na lodzie spotkali się KKC Vector, z Arkadiuszem Soleckim w składzie i KKC Trzy kropki. „Wiedzieliśmy, że czeka nas przynajmniej jeden ciężki mecz w ten weekend. Sobotni mecz o zwycięstwo w grupie był bardzo wyrównany. Mieliśmy dobrą skuteczność. Trochę mniej błędów z naszej strony i udało się wygrać”.- powiedział Krzysztof Subik, skip KKC Vector. Potwierdził to również kapitan drużyny pokonanej: „Rywale zagrali bardzo dobrze. Kilka moich błędów w ostatnich kamieniach zdecydowało o wyższym wyniku dla Vectorów. Zdecydowanie zasłużyli na wygraną i pierwsze miejsce w grupie!” Mecz zakończył się wynikiem 7:3.

Na zakończenie sobotnich spotkań, na lodzie ponownie zobaczyliśmy Tuptusie Curling Team, którzy rozegrali 8 endów z KKC Wstrząśnięci. Obie drużyny wystąpiły w trzy osobowym składzie. Rywalizacja od początku rozgrywała się pod dyktando krakowian, którzy zwyciężyli 15:1.

W niedzielny poranek KKC Trzy kropki wysoko pokonały KKC Curly Curlers – 18:2. „Lód był bardzo szybki, co sprzyjało wybiciom, ale żeby postawić strażnika trzeba było się mocno skupić 😊”. – relacjonował Tomasz Rejdych z Kropek. Wynik tego spotkania ukształtował końcowy wygląd tabeli i już przed ostatnim rozdaniem zespoły KKC Trzy kropki i KKC Vector mogły świętować awans do wielkiego finału.

KKC Wstrząśnięci wywalczyli z liderami grupy 3 endy i 3 punkty. Vector był jednak nie do pokonania. „Pomimo, że drugi mecz weekendu przegraliśmy, to pierwsze endy graliśmy jak równy z równym. Naszym celem było wygrać z Tuptusiami i urwać jak najwięcej partii Vectorom, więc cel osiągnięliśmy”.- podsumował Grzegorz Konieczny, skip Wstrząśniętych.

W rozgrywkach ligowych czas na przerwę świąteczno-noworoczną. Z początkiem stycznia poznamy ostateczny układ tabeli w grupie B. Następnie wszystkie dziesięć drużyn Ligi KKC 2018/2019 czekają mecze finałowe. Zapraszamy do zapoznania się z terminarzem małego finału – o 5 miejsce oraz wielkiego finału, w którym liderzy i wiceliderzy grup powalczą o medale.

Drugi weekend z ligą KKC – pierwsze starcie w grupie B!

Pierwszy mecz grupy B – KKC Zmieszani kontra KS Juniorzy – o mało nie zakończył się walkowerem dla drużyny z Warszowic. Splot nieszczęśliwych zdarzeń („czerwona fala”, zamknięte przejazdy kolejowe i ciągniki rolnicze na drodze…) spowodowały, że jedyna drużyna reprezentująca Krakowski Klub Curlingowy dojechała do Pawłowic ledwie kilka minut przed planowanym rozpoczęciem pierwszego meczu. Na szczęście dzięki ofiarnej pomocy drużyny z Warszowic szybko udało się przygotować tor i rozpocząć sportową rywalizację. Adrenalina zastąpiła nam rozgrzewkę 🙂

W pierwszym meczu, po wyrównanej grze, dopiero ostatni end zadecydował o zwycięstwie Juniorów nad Zmieszanymi 8:6. Drugi pojedynek, rozegrany pomiędzy drużynami AZS Gliwice Ice Rockets i MIG Gliwice, zakończył się zwycięstwem „Rakiet” 13:5, po wspaniałym siódmym endzie wygranym czterema kamieniami. W ostatnim sobotnim spotkaniu KS Juniorzy odnieśli drugie zwycięstwo, pokonując Migotki z Gliwic wynikiem aż 11:1.

Drugiego dnia rozgrywek Grupy B, jako pierwsi na lodzie stanęli „Zmieszani” Krakusi i „Rakiety” z Gliwic. Ślązacy dominowali, ale drużyna KKC w szóstym endzie zmniejszyła stratę do 1 punktu, kolejnego jednak przegrywając aż czterema kamieniami. Każda z drużyn ugrała po cztery endy, jednak ostatecznie tryumfowali Gliwiczanie, pokonując drużynę KKC 10:6. Ostatnim meczem tego weekendu było starcie MIG-a i Migotek z Gliwic. Na szczególną uwagę w tym starciu zasługuje szósty end, wygrany przez chłopaków aż sześcioma kamieniami. Był to najwyżej wygrany end w tej kolejce, a wynik meczu ustalił się na 15:5 dla MIG-ów.

Całość rozgrywek niezmiennie spotykała się z dużym zainteresowaniem łyżwiarzy korzystających z lodowiska w trakcie naszych rozgrywek – praktycznie w każdym momencie curlerzy byli bacznie obserwowani przez grupkę widzów zgromadzonych przy bandzie głównego lodowiska. Warunki na lodzie były mocno zmienne – w trakcie każdego meczu dało się zaobserwować dużą różnicę w zachowaniu kamieni na torze. Wszystkie drużyny grały bardzo sprawnie, bez pośpiechu mieszcząc się w wyznaczonym limicie czasu na rozegranie ośmiu endów.

Grupa B spotka się na lodzie dopiero w przyszłym roku, po przerwie świąteczno – noworocznej. Za to grupa A dostarczy nam kolejnych emocji już w weekend 15 – 16 grudnia 2018. Dobrej gry!

W Grupie A wysokie zwycięstwa!

Za nami pierwszy weekend 8. edycji Ligi KKC, w którym rozegrane zostały dwie rundy w grupie A. Każde z pięciu spotkań skończyło się wysoką wygraną, minimum dziewięcioma punktami przewagi!

Największą równicą kamieni i endów, odpowiednio 25 i 8, zwyciężył KKC Vector nad Tuptusie Curling Team. „Nie spodziewaliśmy się aż tak dobrego wyniku, ale graliśmy z drużynami, które dopiero zaczynają grę w curling” – powiedział skip KKC Vector Krzysiek Subik po zwycięskich meczach z Tuptusiami (25:0) oraz z KKC Curly Curlers (11:2). Co ciekawe zarówno dla Tuptusie Curling Team i nowego zespołu z KKC, spotkanie z Vectorami było pierwszym meczem w profesjonalnych rozgrywkach. Obie drużyny cieszyły się grą i każdym zdobytym punktem. „Każdy wygrany end dla nas znaczy tyle, co wygrany mecz”- powiedział skip drużyny Tuptusie Curling Team. Panowie z KKC Curly Curlers swój drugi mecz zagrali z KKC Wstrząśnięci, gdzie udało im się zdobyć trzy kamienie i dwa endy. „Cztery endy ugraliśmy. Szkoda, że nie więcej, bo była okazja, ale precyzja jeszcze nie ta. Team jest ambitny, bo czuliśmy niedosyt z wyniku” – podsumował weekend skip drużyny KKC Curly Curlers Sebastian Pawlarczyk.

Na drugim miejscu w tabeli, z kompletem punktów, uplasował się zespół KKC Trzy kropki, który obecnie gra w czteroosobowym składzie. Stery skipa, pod nieobecność Uli Biernackiej, przejął dotychczasowy viceskip – Tomek Rejdych. Drużyna ta wysoko wygrała z KKC Wstrząśnięci (12:3) oraz z Tuptusie Curling Team (19:3). Skip KKC Trzy kropki nie ukrywał zadowolenia: „Lód w Pawłowicach jaki jest każdy wie, a w ten weekend był minimalnie lepszy niż zwykle, szczególnie w sobotę. Dodając do tego 4 pkt – wrażenia są pozytywne.”

Zaskoczenie również w drużynie KKC Wstrząśnięci, zespołu powstałego z podziału KKC Mieszanka, gdzie stery skipa przejął, po Marlenie Nowaczyk, Grzesiek Konieczny „Z Marlena dobrze się dogadujemy, a ja mogę próbować swoich możliwości na skipie i ciągle czegoś nowego się uczę”. Skip Wstrząśniętych podsumowuje „Grało się super, zwłaszcza z Curly Curlers. Jak na tak młody zespół to bardzo dobrze grają”. Po meczu z KKC Curly Curlers, KKC Wstrząśnięci zapisali na koncie dwa punkty.

Co zdarzy się w kolejnych meczach grupy A przekonamy się w połowie grudnia. A już za tydzień rozgrywki ligowe rozpoczną się dla drużyn z grupy B.

10 zespołów w Lidze KKC 2018/2019!

Rozgrywki 8. edycji Ligi cieszą się dużą popularnością. Mimo, że nie zobaczymy zespołów KKC NN1, ŚKC Wataha i KS Warszowice OOM, które grały w ubiegłym sezonie, to w Lidze KKC 2018/2019 weźmie udział aż 10 drużyn.

Znane z wcześniejszych startów AZS Gliwice Ice Rockets, tryumfatorzy Ligi w sezonie 2015/2016, KSW Juniorzy, czy krakowskie drużyny Trzy kropki oraz Vector, będą walczyli o czołowe miejsca rozgrywek. Natomiast zagadką może być forma KKC Wstrząśnięci i KKC Zmieszani, ponieważ zespoły te powstały z KKC Mieszanka Krakowska, biorącej udział w 7. edycji ligi. Pozostałe drużyny grają w curling nieco krócej, ale z wielką pasją, a są to: MIG Gliwice, Migotki, Tuptusie Curling Team oraz drużyna, która wystąpi po raz pierwszy w rozgrywkach curlingowych, czyli KKC Curly Curlers.

Tegoroczne zmagania w ramach Ligi będą podzielone na fazę grupową oraz fazę finałową. Drużyny rozegrają swoje mecze w dwóch grupach, do których rozlosowano po pięć zespołów. W fazie grupowej rozgrywki odbędą się w systemie każdy z każdym, a w finałowej w systemie page playoff. Drużyny z grupy A rozegrają spotkania w dniach 24-25 listopada oraz 15-16 grudnia, a zespoły z grupy B zagrają 1-2 grudnia oraz 5-6 stycznia. Runda finałowa będzie podzielona na dwa weekendy: 12-13 i 26-27 stycznia.

Pierwszy mecz już 24 listopada (sobota) o godzinie 14:00, a zagra w nim KKC Vector z Tuptusie Curling Team. Szczegółowy harmonogram Ligi KKC można już zobaczyć w zakładce terminarz grupa A i grupa B. A poniżej przedstawiamy film z losowania drużyn do grupy A i grupy B oraz tabele z podziałem na grupy.

Zapraszamy do zaglądania na naszą stronę i śledzenia wydarzenia Liga KKC na Facebooku.

Zapraszamy do 8. edycji Ligi KKC!

Już po raz ósmy zapraszamy Was do wzięcia udziału w najstarszej lidze polskiego curlingu organizowanej przez Krakowski Klub Curlingowy. Areną naszych wspólnych zmagań będzie niezmiennie Lodowisko Gminnego Ośrodka Sportu w Pawłowicach przy ul. Pukowca 7.

Liga KKC 2018/2019 rozpocznie się w połowie listopada i potrwa do końca stycznia. Spotkania odbywać się będą w weekendy, a każda rywalizacja potrwa 8 endów. Planujemy rozgrywki w systemie każdy z każdym (jeśli liczba zgłoszeń nie przekroczy 8 drużyn) lub z ewentualnym podziałem na dwie grupy (przy większej liczbie zespołów).

Do udziału w wydarzeniu zapraszamy drużyny niezależnie od wieku, stażu gry, konfiguracji czy składu osobowego 😉. Liga KKC zapewni Waszym zespołom regularną rywalizację, doskonalenie sportowe i dobrą atmosferę.

Zapisy trwają do 31 października 2018 roku. Zgłoszenia prosimy kierować na adres zawody[at]kkc-curling.pl, z podaniem nazwy drużyny i jej składu.

Do zobaczenia na lodzie!

Podsumowanie statystyczne sezonu 2017/2018

Tak tak… Emocje sportowe związane z sezonem 2017/2018 Ligi KKC niestety za nami. Zakończenie rozgrywek sprzyja jednak ich tradycyjnej analizie liczbowej. Można to uczynić samodzielnie, korzystając z opisujących poszczególne mecze Statystyk on-line lub za pomocą niniejszego streszczenia.

W bieżącej edycji rozegrano 21 spotkań. Tylko jedna z konfrontacji zakończyła się remisem (AZS Gliwice Ice Rockets – KKC Trzy kropki, 5:5). Zwycięstwo najwyższym bilansem kamieni osiągnęła drużyna KKC NN1 w spotkaniu z ekipą KKC Vector, zakończonym wynikiem 21:0. Jest to jednocześnie najwyższy sumaryczny wynik pod względem zdobytych punktów. Drugi w kolejności pod tym względem jest mecz zespołów KKC Mieszanka Krakowska – KS Warszowice OOM (9:8, czyli 17 zdobytych przez obie ekipy kamieni). Jednopunktowe wygrane zanotowane zostały dwukrotnie, we wspomnianym wyżej spotkaniu oraz w rywalizacji KKC NN1 – AZS Gliwice (6:5). Najmniej kamieni zdobyto natomiast w konfrontacji ŚKC Wataha – AZS Gliwice Ice Rockets, zakończonej rezultatem 6:3.

Najwyższą zdobyczą punktową w pojedynczym endzie stał się wynik aż 7 kamieni, zapisany na tablicy jeden raz. Wyczynu tego dokonał zespół KS Warszowice OOM. Osiągnięciem 6 kamieni w pojedynczym endzie nie może pochwalić się żadna z ekip. Zysk 5 kamieni miał miejsce także jeden raz, natomiast 4 kamieni już dziesięciokrotnie. Sześć endów nie doprowadziło natomiast do zwiększenia stanu posiadania przez żadną z drużyn.

W siedmiu drużynach uczestniczących w rozgrywkach wystąpiło w sumie 40 zawodniczek i zawodników. Najliczniejszy skład zaprezentował zespół ŚKC Wataha – siedem osób. W zestawieniach sześcioosobowych wystąpiły KKC Mieszanka Krakowska, KKC NN1 i KKC Vector, natomiast pięcioosobowe drużyny stanowiły AZS Gliwice Ice Rocketes, KKC Trzy kropki i KS Warszowice OOM.

Curlerki i curlerzy wykonali w tym sezonie Ligi KKC 2644 sklasyfikowane zagrania ze średnią skutecznością 37,9% oraz 12 rzutów nieklasyfikowanych. Nieznaczne obniżenie powodzenia zagrań względem ubiegłorocznej edycji (38,5%) może wynikać między innymi z trudnych warunków lodowych podczas pierwszego weekendu, gdy zawodnicy mieli problemy z osiągnięciem 20% powodzenia zagrań. Obie rotacje cieszyły się wśród skipów i wiceskipów podobną popularnością, kierunek in-turn wywoływany był 1342 razy, out-turn 1302 razy. Skuteczność wykonania obu typów rzutów była bardzo zbliżona, wynosząc odpowiednio 37,8% i 38,0%. Najczęściej wybieranym rodzajem zagrania został „wjazd [D]”, powtarzany 1105 razy ze skutecznością średnią 31,4%. Drugie w kolejności było „wybicie [T]” (681 prób przy skuteczności 41,4%), a trzeci „strażnik [G]” (281 prób – 43,4%). Najmniejszą popularnością cieszył się „split [W]”, który był prezentowany tylko ośmiokrotnie. Ogółem zagrań precyzyjnych [D, F, G, R, W, Z] zanotowano 1653 (62,5% wszystkich rzutów), natomiast siłowych [T, H, C, S, P] 991 (37,5%). Drużyną o najwyższej efektywności rzutów był AZS Gliwice Ice Rockets (52,5%).

Dziękując za lekturę oraz przede wszystkim udział i wspólną zabawę, zapraszamy serdecznie do kolejnej edycji rozgrywek w przyszłym sezonie!

Podsumowanie ostatniej kolejki

W drugi weekend stycznia zakończyliśmy zmagania w ramach Ligi KKC. Ostatnie mecze zagrały: ŚKC Wataha, AZS Gliwice Ice Rockets, KKC Mieszkanka Krakowska, KKC Trzy Kropki. Rywalizacja była zacięta i walka o miejsca na podium trwała do ostatniej rozgrywki.

W pierwszym z sobotnich meczy ŚKC Wataha zagrała z AZS Gliwice Ice Rockets. Pojedynek był dość wyrównany o czym świadczą nie tylko wyniki endów, ale również statystyki. Jednak ostatecznie to Wataha wykazała się wyższą skutecznością i wygrała 6:3. To zwycięstwo zapewniło Watasze srebrny medal w tegorocznej lidze.

Dla Ice Rockets to był bardzo intensywny weekend. Po krótkiej przerwie drużyna zagrała z krakowską drużyną KKC Trzy Kropki. Gra przez wszystkie 8 endów była wyrównana. Wynik ważył się do ostatniego kamienia. Krakowskiej drużynie udało się zmusić przeciwników do trudnego zagrania hammerem. Jednak Dawid Kowalczyk podołał zadaniu i wykonał promotion take-out i tym samym doprowadził do remisu.

W ostatnim z sobotnich ligowych meczy zagrała KKC Mieszanka Krakowska z KS Warszowice OOM. Przez większość czasu to drużyna z Krakowa narzucała styl gry. Jednak niespodziewanie w przed ostatnim endzie chłopcy z Warszowic wygrali end za 7pkt i wysunęli się na dwu punktowe prowadzenie. Skip krakowskiej Drużyny mimo nerwowej sytuacji zachowała jednak zimną krew i w ostatnim endzie Mieszanka zdobyła 3 pkt. Dzięki temu ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny z KKC 9:8.

W pierwszej niedzielnej rozgrywce zagrali AZS Gliwice Ice Rockets przeciwko KKC Mieszanka Krakowska. Kraków fantastycznie rozpoczął pojedynek przejmując pierwszy end trzema punktami. Jednak Ice Rockets odrobiło straty i w połowie rozgrywki doprowadzili do remisu 4:4. Dalsza część spotkania należała do zespołu z Gliwic. W piatym endzie drużyna przejęła partię za 4 pkt przybliżając się do zwycięstwa, by ostatecznie wygrać 9:5.

Ostatni mecz KKC Trzy Kropki z KS Warszowice OOM przez większość czasu był dość wyrównany. Do piątego endu gra przebiegała się punkt za punkt. Dopiero w szóstym endzie Kropki przejęły partię za 2 pkt wychodząc na prowadzenie. Drużynie udało się utrzymać przewagę i doprowadzić do zwycięstwa 6:4. Jednak dwu punktowe prowadzenie nie wystarczyło by wywalczyć brązowy medal, który w efekcie trafi do AZS Ice Rockets.